41.

Zapach marchewkowo-jabłkowych muffinek unosi się w całym domu, rozkoszuję się nim przeglądając blogi kulinarne i ściągając kolejne odcinki seriali. Folder na poczcie mailowej zatytułowany "angielski" się zapełnia, muszę uporać się z tymi idiomami i słówkami, jeśli nie teraz, to na pewno w ferie. Dzisiaj muszę jeszcze przygotować się na jutrzejszą lekcję właśnie tego języka. No i niemieckiego również. Cóż, może i nie lubię wstawać przed ósmą w soboty, ale właściwie...i tak nie spałabym dłużej. W życiu nie spałam dłużej niż do 10, co stało się tylko w Sylwestra. Czuję się źle z myślą, że tracę dzień na bezsensowne wylegiwanie się w łóżku.

Dawno, dawno temu, w TEJ notce, ktoś z Was poprosił mnie o przepis na ciasto kokosowo-karmelowe. Odrobinę spóźniona, ale przecież lepiej późno, niż wcale, prezentuję Wam pyszne słodkości. Jako kuchenna amatorka, nie sprostałabym sama temu przepisowi, dlatego też wykonywałam go razem z mamą-taka forma wspólnego spędzania czasu naprawdę mi odpowiada.


Kokosowo-karmelowy murzynek


Składniki na ciasto:
2x4 jajka
2x3/4 szklanki mąki
2x1/2 łyżeczki sody
2x1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki kakao

Z podanych składników upiec dwa biszkopty: żółtka utrzeć z cukrem, dodać przesianą mąkę wraz z proszkiem do pieczenia i sodą, następnie połączyć z białkami ubitymi wcześniej na sztywną pianę. Do jednego z ciast dodać dwie łyżki kakao. Biszkopty piec 30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni w foremkach takiej samej wielkości.

Składniki na masę kokosową:
3 szklanki mleka
szklanka cukru
masło roślinne 25 dag
30 dag wiórków kokosowych
2 łyżki mąki ziemniaczanej

Wlać do garnka 2 i pół szklanki mleka, dodać wiórki kokosowe, gotować na małym ogniu przez 10 minut mieszając. Pod koniec dosypać cukier, dodać masło oraz mąkę wymieszaną z resztką mleka. Gotować jeszcze kilka minut. Gorącą masę wyłożyć na ciemny biszkopt(ten z dodatkiem kakao), przykryć jasnym.

Składniki na polewę toffi:
puszka mleka słodzonego
masło roślinne 25 dag
orzechy włoskie do posypania

Ugotować mleko w puszce, ochłodzić, zmiksować z masłem. Wylać masę na biszkopt, gotowe ciasto przykryć folią i po wystudzeniu wstawić do lodówki. Kroić najlepiej dopiero następnego dnia.

Ciasto wbrew pozorom nie jest trudne do przygotowania, do zdrowszych i dietetycznych przekąsek również nie należy, aczkolwiek jego smak rekompensuje wszystko-wręcz rozpływa się w ustach.
A teraz zastanawiam się intensywnie nad tematem kolejnego wpisu. Mam wrażenie, że Was zanudzam, a chciałabym trafić naprawdę do wszystkich, nie tylko do nielicznej grupy osób, dlatego też staram się poruszać różne kwestie; filmy, książki, jedzonko, itd. Nie obraziłabym się, gdybyście wyrazili swoją opinię na temat sposobu prowadzenia przeze mnie tego bloga-wręcz przeciwnie, byłabym Wam bardzo wdzięczna c:

Byle do ferii!

365 project

xoxo,
N

Spodoba Ci się również

17 komentarze

  1. aaaa! pięknie wygląda to ciacho, napewno jeszcze lepiej smakuje ;)
    Ja tam potrafię spać nawet do 13:00 ;pp

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmm, ciasto wygląda przepysznie, będę musiała koniecznie upiec! Ostatnio jakoś sobie postanowiłam, że będę częściej gotować, więc z chęcią znajduję nowe przepisy.

    Ja również mam wrażenie, że ucieka mi cały dzień, ale nie jestem w stanie nic z tym zrobić. I tak wstaję o 12, a jeśli obudzi mnie Mama, bo "idziemy na spacer" to ok. 10:00. W dodatku od kilku dni cierpię na jakąś beznadziejną bezsenność i cudem jest, jeśli uda mi się zasnąć o 2:00.

    Ja niestety nie mogę pomóc Ci pomóc w rozwijaniu bloga, bo i tak moje notki obejmują o wiele mniejszy zakres niż te na Twoim. Ale jak wpadnę na jakiś pomysł, od razu Cię powiadomię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też. Ale ja rysuję dla śmiechu, bo kompletnie mi to nie wychodzi.. Może kiedyś się nauczę, ale na razie śledzę ile osób podpisuje petycję przeciw ACTA i powiem Ci, że na jakieś 2 minuty zapisuje się ponad 1000 użytkowników! Już zebrali ponad 600.000 podpisów, niesamowite nie? Właśnie raczej mnie nie zaskoczy, dostanę minimum 2, ale na 5 i 4 nie mam co liczyć. Dziękuję, na pewno przywiozę:)

    ***

    Ja mam dodatkowe lekcje w poniedziałek, wtorek i środę. Jeszcze nigdy nie miałam w weekend, chyba że przełożony. Ale nie wiem czy chciałabym chodzić w sobotę. Pewnie nie zwlokłabym się z łóżka. Hm, ja też nie potrafię spać dalej niż do 10. Czasami się zdarza, jak nie mogę zasnąć i pójdę spać 2-3, ale i tak jak już się obudzę, żeby iść do łazienki, powiedzmy o 8, to i tak potem nie zasnę:D Wolę sobie nie marnować dnia, nawet jeżeli wiem, że będę się w cholerę nudziła. Mmm, bardzo pysznie wygląda! Ja jedyne co umiem zrobić w kuchni to ciasto karmelowe. Takie na zimno. To moje ulubione ciasto, w życiu nie jadłam lepszego! No, pomijając szarlotkę mojej cioci ♥ Nie zanudzasz nas, skąd w ogóle taka myśl, co? To, że masz więcej obserwatorów niż komentarzy, wcale nie znaczy, że niektórych zanudzasz. Po prostu innym nie chce się czytać tak długich notek ( no bo przyznać trzeba, że wcale krótkie nie są; są bloggerki, które piszą posta na 5 linijek i są uchachane) a naprawdę lepiej przeczytać posta i go sensownie skomentować, niż nie przeczytać, skomentować jedynie zdjęcie, bądź napisać jakąś emotikonkę. Ja tego bardzo nie lubię, choć niektórzy potrafią być tak bezczelni i napisać bardzo wyczerpujący komentarz zawierający góra trzy wyrazy. Eh, dzisiejsza młodzież..
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Intrygują mnie te wszystkie słodkości z marchewki. Podobno to bardzo dobre jest, ale jakoś tak nie potrafię się do tego przemóc... nie bardzo przepadam za tego typu "korzonkami". Ach, to czeka Cię masa pracy. Ale przyjemnie jest do czegoś dążyć. Jak dobrze się złożyło, że Cię odwiedziłam! Się zastanawiałam, co tu dobrego upiec, a Ty mi podsunęłaś odpowiedź. Zaraz sobie spiszę składniki, dzięki wielkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie zanudzasz, uwierz mi :) Prowadź go tak jak do tej pory: różnorodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba pierwszy raz w życiu udało mi się trafić na takie okazje :)
    Ale pysznie to ciasto wygląda! Dodaję do mojego zeszytu z przepisami, na które nie mam czasu :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi kiedyś zdarzyło się spać aż do 13 i to mój rekord życiowy! Jak słyszę niekiedy, że są osoby śpiące nawet dłużej bo lubią, to aż się za głowę łapie. W odróżnieniu od Ciebie, lubię leżeć w łóżku i nie przeszkadza mi, że czas ucieka. Jednak ostatnimi czasy zdecydowanie wolę wstać w weekend wcześniej, bo dzień wydaje się być o wiele dłuższy. Co do Twoich postów, podoba mi się różnorodność. Nie zmieniaj niczego, prowadź go jak do tej pory :)

    OdpowiedzUsuń
  8. niestety nie posiadam choć myślę nad założeniem photobloga:)
    zdjęcia czasami publikuje na moim blogu w kategorii 'photos' :)

    ciasto wygląda bosko<3

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam kokosowe ciasta <3 Mniam!

    http://chaoskontrolowany.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. ja tak samo :D
    jestem wolontariuszką od września ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. No to mi narobiłaś smaku na niego :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeżdżę już 10 lat:)
    Napiszę Ci w komentarzu kiedyś przepis, łatwy jest:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też nie lubię długo spać, a jeśli już tak się stanie to jestem na siebie zła, bo wiem, że marnuję dzień. Ciasto wygląda pysznie i zdaje się, że nie jest trudne, więc może kiedyś namówię mamę na wspólne pieczenie:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. niestety, do 3 musiałam się ograniczyć bo jestem na diecie :D ale ochotę miałam na cały talerz pierogów hehe.
    ciacho pysznie wygląda na zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ale mi ochoty na ciasto i muffinki zrobiłaś! ;o ja jestem straszną ciamajdą w kuchni. ;c a szkoda...

    OdpowiedzUsuń

It means a lot, thank You!

Subscribe